"Why you weep? Why the tears? You have been the Brave One for so many years.
Why the Sadness? Why the Sorrow? Maybe there will be a Better Tommorow..."
[Willie Dunn]

(Czemu płaczesz? Skąd te łzy? Byłaś dzielna wiele dni. Po co smutek? Skąd ten żal? Może idziesz w Lepszą Dal?)

Wspomnienie Marka Cichomskiego - na stronie grupy HuuSka-luta

Pamiętajmy Krysię Gieroń

30.05.1957 - 01.01.2004

Krysia (w środku) z wrocławskimi przyjaciółmi. Foto Marek Moryń

W Sylwestrową Noc 2003/2004 odeszła od nas po dwuletniej walce z rakiem urodzona w 1957 roku Polkowicach wrocławska miłośniczka Indian, znana wielu polskim przyjaciołom Indian, Krystyna Gieroń. Msza Święta za jej duszę odprawiona została w środę, 7 stycznia 2004, w kościele przy ulicy A. Jasińskiej we Wrocławiu, a w południe Rodzina, Sąsiedzi i Przyjaciele, w tym grupa uczestników Polskiego Ruchu Przyjaciół Indian, pożegnali Krysię na cmentarzu we Wrocławiu-Jerzmanowie.

Na co dzień cicha i skromna, była wspaniałą żoną, matką i koleżanką, kobietą z wielkim sercem, wyobraźnią i ciekawością świata. Uczestniczyła w pierwszym i wielu kolejnych zlotach PRPI. Przez ponad ćwierć wieku wędrowała często w pojedynkę Indiańskimi Ścieżkami, ale była też uczestniczką i organizatorką licznych spotkań dolnośląskich indianistów, a także wrocławskiego etapu Świętego Biegu - Europa '90. Od czerwca 1990 roku członkini Polskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Indian, przez lata była niestrudzoną kolekcjonerką ciekawostek, artykułów i filmów o Indianach, autorką fotografii ze spotkań Ruchu i miłośniczką przyrody.

Odeszła tak jak żyła: trochę samotnie i na uboczu, ale do końca dzielnie i z nadzieją walcząc z przeciwnościami losu. Mimo surowej Zimy na Ostatnie Spotkanie z Nią przyjechało z połowy Polski kilkunastu przyjaciół Indian, związanych w różnych okresach swego życia z Indianami, Krysią i Wrocławiem. Do końca pozostała Tą, która zawsze była łącznikiem pomiędzy przebywającymi krócej lub dlużej na Dolnym Śląsku indianistami, niezależnie od tego, czy znała ich przelotnie, czy lat pięć, piętnaście, lub dwadzieścia pięć. Na pożegnanie dym tytoniu, szałwii i słodkiej trawy pomógł zanieść nasze modlitwy za Nią ku Stwórcy. Płomień zniczy i pióra pozostawione na grobie niech świadczą o Jej dobrym i dzielnym, choć boleśnie ulotnym życiu oraz o naszej - trwałej miejmy nadzieję - Pamięci.

Pamiętajmy o Krysi nie tylko w dniu Pożegnania...

Cień


I Zlot PRPI - Chodzież 19771990Święty Bieg - Europa '90 we Wrocławiu. W srodku biegnie Krystyna Gieroń.Krysia

Krysia (z lewej) z wrocławskimi przyjaciółmi podczas Indiańskiej Fiesty w Gołuchowie. Foto Marek Moryń

"PRPI łączy ludzi o tych samych poglądach. Można z nimi porozmawiać o różnych sprawach i nikt nikogo nie wyśmieje.
Tu można znaleźć przyjaciół."
K.G.